iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Konkurs timotei

Niedawno rozpocząl się nowy konkurs - promocja Timotei. Do wygrania trzy samochody i ponad tysiąc sześćset szlafroków. Wystarczy kupić jeden produkt, zachować paragon i wysłać sms. Wydawałoby się, że łatwo jest trafić nagrodę. No cóż... Samochody dostaną osoby, które prześlą odpowiedź na pytanie "Jak podkreślasz piękno swoich włosów?". Oczywiście odpowiedź musi się spodobać jury. Tyle, że to już 2 sms-y: jedenze zgłoszeniem, drugi z odpowiedzią. Żeby zdobyć szlafrok trzeba się więcej postarać. Szlafroki są do wygrania co dziesięć minut między, codziennie między godziną 12.00 a 18.00. Sms musi dotrzeć do organizatora jako pierwszy w każdej dziesiątej minucie. Oczywiście na każde kolejne zgłoszenie musi być paragon. A co z tymi, co mogą grać tylko wczesnym rankiem lub późnym wieczorem? Ich sprawa, nie organizatora.
Co robią konkursomaniacy? Kupują szampony i ślą smsy. Wymiatacze kupują kilkadziesiąt (conajmniej) i ślą co dziesięć minut, po kilku próbach wyłapują czas kiedy słać i zgarniają sporą część z puli. Szaraczki kupują jeden produkt, ślą zgłoszenie, nie trafiają, kupują kolejny szampon, znów ślą i tak do skutku. Jest szansa, że za którymś razem trafią. 
Co robi Anka? Anka kupiła dwa szampony. Wystarczą jej na dwa miesiące. Wysłała dwa smsy i nie wygrała. Jeszcze może kupi ze dwa i wyśle. Jak wygra będzie się cieszyć. Jak nie wygra też będzie się cieszyć, że nie została bez nagrody ale za to z zapasem szamponów na cały rok.
Organizatorzy też będą się cieszyli, sprzedaż wzrośnie a przecież o to chodziło.

 

Komentarzy: 0
Czuję się oszukana

Przeglądając wyniki kolejnego losowania, w którym większość wygranych znów trafiła do kilku osób, tych samych w kolejnej już promocji, czuję się zrobiona w konia. Właściwie nie mam o to do nikogo pretensji, bo zresztą do kogo? Do tych co wygrali? Grają to mają, jeśli przestrzegają regulaminu , to im się należy. Do organizatorów? Przecież oni tych nagród nie przyznają według własnego widzimisię i jeśli laureat spełnia wszystkie wymogi regulaminu nie mogą go tak po prostu odrzucić, bo "ten pan już dość wygrał". Zresztą promocje są organizowane po to aby wzrosła sprzedaż produktu. Gdyby zaczęto odrzucać zawodowych graczy Ci przestaliby tyle kupować i cel nie zostałby osiągnięty. Do losu? O to,że tych moich kilku zgłoszeń nie dojrzał wśród tysięcy? Nie, raczej mogłabym mić pretensje gdybym wysłała kilkaset zgłoszeń i los by je złośliwie ominął, przyznając nagrody tym co wysłali po jednym.

Więc dlaczego czuję się oszukana?

I co gorsza nawet nie przeszkadza mi to, że ja nie wygrałam, ale to, że znów wygrały te same osoby.

 

Komentarzy: 0
Jak wygram ...

 Ślubny odbiera telefon. Mam swoją robotę w kuchni, więc właściwie nie interesuje mnie co on robi. Ale słyszę głos: "Gdzie długopis?" W pokoju na półce stoi kubek w którym zawsze jest kilka długopisów. Widocznie jakimś niepojętym sposobem wszystkie "wyszły". Zaglądam do pokoju. Ślubny już znalazł długopis, mój, leżący zawsze przy komputerze. Zerkam w stronę kubka, jest na miejscu, jego zawartość też. Tymczasem ślubny zaczyna coś pisać na karteluszku. Notes leży koło kubka i też jest na miejscu. Przyglądam się świstkowi, na którym bazgrze ślubny. "Zostaw to , to paragon" Nie reaguje. "Jak ten paragon przepadnie a wygram samochód to Cię zabiję" -mówię i wracam do kuchni. Po kilku minutach wracam do pokoju. Paragon leży tam skąd ślubny go zabrał (przy komputerze), ale długopisu brak. Pytam ślubnego gdzie mój długopis: "Nie wiem, nie brałem" Długopis zanalazłam na oknie. 

Ślubnemu zawsze przeszkadza bałagan w moim kącie przy kompie, ale jak tylko coś mu potrzebne, to zamiast wziąć to ze "swojego" miejsca szuka u mnie.

A swoją drogą, gdybym tak rzeczywiście trafiła główną wygraną, to ciekawe jak komisja potraktowałaby paragon, na odwrocie którego jest zapisany jakiś numer telefonu?

Komentarzy: 0
styl.pl

 

Komentarzy: 0
medigo

 

Komentarzy: 0
Poradnik Domowy - najlepszy kosmetyk

 

Komentarzy: 0
portalkryminalny

 

Komentarzy: 0
Tyskie

 

Komentarzy: 0
styl.pl

 

Komentarzy: 0
West

 

Komentarzy: 0
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |