iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Zbrodnia, czyli o wychowywaniu ślubnego

 Kilka dni temu ślubny zabrał do pracy Actvię. I wtedy to dopuścił się zaniedbania, ba... przestępstwa, w mniemaniu Anki wręcz zbrodni.Otóż zapomniał przynieść Ance wieczko. Anka nawet przyjęła to dość spokojnie, no trudno zdarza się, ale postanowiła pilnować aby kolejne wieczka do domu wracały. Jak tylko ślubny sięgał do lodówki, słyszał, że wieczka nie wolno wurzucać, a gdyby brał do pracy ma przynieść spowrotem. Skutek był taki, że ślubny serki zjadał w domu, wieczka karnie przynosił Ance lub meldował, że leżą na stole.

Dzisiaj Anka upolowała w sklepie głodka, skutkiem tego w lodówce znalazły się serki Danio. Ślubny otworzył lodówkę,wyjął serek, obejrzał go dokładnie, wziął łyżeczkę, jeszcze raz obejrzał... Spojrzał podejrzliwie na Ankę i zapytał: "A z tego co Ci mam zostawić?"

Komentarzy: 0
Jak zdenerwować ślubnego?

 Anka wczoraj spędziła prawie pól godziny na poczcie. Nawet nie było kolejki, ledwie trzy osoby, ale jakieś tam sprawy załatwiały, zajmujące dużo czasu. Anka stała wkurzając się, że to tyle trwa. a ślubny czekał w samochodzie i wkurzał się jeszcze bardziej. Potem jeszcze zakupy i Anka kupiła szampon obiecując sobie, że to ostatni i więcej nie będzie inwestować w promocję Timotei. To było rano. Po południu ślubny poszedł do pracy a Anka  wysłała sms na konkurs. Okazało się, że wygrała szlafrok (po trzech pudłach, wreszcie trafiony). Paragon z danymi trzeba odesłać  w ciągu 7 dni. Po powrocie ślubny został powitany takimi słowami: "Powiem Ci coś, co Cię ucieszy" -???- "Jutro znowu jedziemy na pocztę"

Komentarzy: 0
Zalety posiadania kota (w/g Anki)

 1. Przenośny grzejnik (o ile uda sie go przekonać, zeby raczył poleżeć na tej części ciała, która akurat Ance zmarzła)

2. Uspokajacz - głaskanie odstresowuje (o ile akurat da się dostatecznie długo głaskać)

3.Okład przeciwbólowy - na bóle stawów i reumatyczne najlepiej pomaga okład z żywego kota, co ciekawe koty nawet to lubią i same chętnie układają się na bolących miejscach

4. Sprzątacz -posprząta wszystkie resztki jedzenia ze stołu, talerza a czasem nawet z podłogi.

5. Tester - wystarczy siąść gdzieś z talerzem, zaraz zjawia się jakiś kontroler i pcha mordę gotów przetestować jakość jedzenia.

6. Ocieplacz - zostaw gdzieś ciemne ubranie, to zaraz Ci go dociepli zostawiając na nim furę kłaków

7. Ekologiczna łapka na myszy - nie trzeba wiele dodawać

8. Wymówka - jak Anka chciała kotki-maskotki (z obecnej promocji) Whiskasa po prostu stwierdziła: "Przecież koty coś muszą jeść, a co to Whiskas gorszy od innych karm?"

Komentarzy: 0
Mam mądre koty

Anka dziś obudziła się późno, wstać jej się nie chciało, więc leżała sobie w łóżku nasłuchując co tam rodzinka wyprawia. Najpierw ktoś grzebał w lodówce, nastawił mikrofalówkę, później rozległ się dźwięk zakończenia programu i Anka usłyszała jak ktoś otwiera i zamyka piecyk. Po domu rozszedł się zapach podgrzanej kiełbasy. Ale to nie zwykła kielbasa, to kiełbasa-rewelacja. Po prostu cud-miód-malina. ("swojska" robina przez kolegę kolegi, Anka tylko dzięki tej znajomości znalazła się w gronie odbiorców tego cuda) Ten cudowny zapach wyciągnął Ankę z łóżka. Parę minut zajęło jej ubranie się i parę innych czynności w łazience. Kiedy weszła do kuchni okazało się, że nikogo tam nie ma, podobnie jak w dużym pokoju. Dziewczyny były w swoich pokojach, a ślubny na dworze gapił się na gołębie. Natomiast w dużym pokoju na kanapie urzędowały koty zajadając się kawałkiem kiełbasy. Właściwie zajadała się Księżniczka, a Garfield z Panterką czatowały aż mama się naje albo raczej zagapi. Anka rzuciła się ratować ową rewelacyjną kiełbasę z kocich rąk (a właściwie pysków). Wyrwała, stwierdziła, że ciepła i wtedy trochę się opamiętała. Przecież nie będzie po zwierzakach dojadać! Ostatecznie podzieliła wędlinę sprawiedliwie na wszystkie trzy koty i rozpoczęła śledztwo, kto zagrzał kiełbasę i następnie dał kotom.

Okazało się, że Anka ma bardzo mądre, szkolone koty. Same wyjęły z lodówki kiełbasę, same podgrzały, same z mikrofalki wyjęły i zaczęły spożywać. Innego winnego nie ma. Nikt się nie przyznał zarówno do specjalnego, jak i przypadkowego dokarmiania kotów.

Komentarzy: 2
superpani

 

Komentarzy: 0
Telefon

 A - Anka

MP - Miły Pan po drugiej stronie (oni wszyscy są mili)

Dzwoni....

A: Słucham?

MP: Dzień dobry, (imię, nazwisko) z (nazwa firmy). Czy rozmawiam z panią Anną (nazwisko)?

A: Tak.

MP: Pani Anno czy brała pani udział w naszym konkursie, w którym do wygrania był Ipod?

"Nie pamiętam czy brałam, ale skoro dzwoni to pewnie tak. Tyle, że tego mu nie powiem"

A: Tak

MP: Pani Anno mam dla pani dwie dobre wiadomości.....

"Dobre... O kurcze chyba wygrałam, JEEE.... Ale zaraz, zaraz... Dwie? Nie ma się co cieszyć lepiej poczekać jak skończy"

.... Po pierwsze pragnę panią poinformować, że nadal bierze pani udział w naszym konkursie i ma pani szansę na Ipoda. Po drugie nasza firma w podziękowaniu za udział w konkursie przygotowała dla pani specjalną ofertę na kurację odnawiającą...

"Wyszło szydło z worka"

A: Dziękuję, nie

MP: Ale dlaczego nie?

A: Dziękuję, nie jestem zainteresowana.

MP: No cóż, jeszcze nie przedstawiłem oferty a pani już nie chce, No trudno zadzwonię z naszą wyjątkową ofertą do kogoś innego. Do usłyszenia.

A: Do usłyszenia.

Anka zdaje sobie sprawę, że jak zostawia swoje dane gdzie popadnie, może spodziewać się takich telefonów. Właściwie nie ma nic przeciwko temu. Niech sobie dzwonią, ale...

Po pierwsze czy muszą podnosić jej ciśnienie powołując się na konkurs? 

Po drugie Anka i tak nic nie kupi przez telefon, bo jest wzrokowcem i kiepsko przyswaja informacje przekazywane ustnie. Jeśli nie ma poparcia w postaci bodźca wzrokowego (chociażby twarzy rozmówcy) ma kłopot ze zrozumieniem, jeśli skupia się na zapamiętywaniu, lub z zapamiętaniem jeśli stara się zrozumieć czego od niej chcą. 

 

Komentarzy: 0
whiskas

 

Komentarzy: 0
bulionetka

 

Komentarzy: 0
poradnik prenumerata

 

Komentarzy: 0
vichyconsult

 

Komentarzy: 0
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |